Marcjan Sarnowski ps. „Cichy”
Marcjan Sarnowski ps. „Cichy” urodził się 23 sierpnia 1926 r. w Sugajnie w powiecie brodnickim.
Dzieciństwo spędził w Marzęcicach w Ziemi Lubawskiej, na niewielkim gospodarstwie swoich rodziców – Teofila i Marty z domu Mówińskiej.
Podczas II wojny światowej rodzina Sarnowskich została wysiedlona. Tylko Marcjan, jako zdolny do pracy 14-latek, został skierowany na gospodarstwo Franciszka Jastrzębskiego, zajęte później przez niemieckiego osadnika. W 1943 r. Marcjan trafił do obozu karnego dla młodocianych w Lubawie za kradzież butów, które były przeznaczone dla armii na wschodzie. Doznał upokorzenia, był bity. Po opuszczeniu obozu pracował w fabryce galanterii w Lubawie, a następnie na gospodarstwie, pobliskich Mortęgach. Dopiero w styczniu 1945 r. wrócił do Marzęcic.
Rozpoczął pracę w zakładzie budowlanym Leonarda Majewskiego w Nowym Mieście Lubawskim. W tym czasie z rąk sowieckich zginęli dwaj jego koledzy. Marcjan postanowił wstąpić w szeregi milicji, wierząc, że zapobiegnie takim sytuacjom i uchroni bliskich, a także Ojczyznę przed obcymi. Jesienią 1945 r. rozpoczął naukę, towarzyszył mu Alfons Orzepowski. Chłopcy spędzili w szkole tylko kilka miesięcy, ponieważ już wczesną wiosną 1946 r. przerwali naukę. Zrozumieli, że milicja nie prezentuje wartości, którymi się kierowali. Początkowo ukrywali się w ziemiance nieopodal domu Sarnowskich. Marcjan chciał działać dla dobra Polski i szybko nawiązał kontakty z Ruchem Oporu Armii Krajowej działającym na Ziemi Lubawskiej. Choć sam dowódca oddziału, Stanisław Balla ps. „Sowa”, chciał odesłać chłopców do domu, zostali w jego szeregach, by na krótko, lecz na zawsze, związać się z podziemiem antykomunistycznym. Marcjan otrzymał ps. „Cichy”, ponieważ był bardzo małomówny, a Alfonsa nazwano „Czerwonka”, z racji rumieńców na twarzy. Przysięgę złożyli przed kpt Pawłem Nowakowskim ps. „Łysy”, komendantem Armii Krajowej.
„Cichy” i „Czerwonka” wykazali się w starciu pod Marianowem w marcu 1946 r. pomiędzy ROAK a MO i UB, a także w czerwcu pod Zieluniem. Ich działanie w partyzantce mogło zakończyć się po referendum, gdyż dowództwo rozkazało im opuścić oddział. Mieli rozpocząć nowe życie, w nowym miejscu, z nowymi nazwiskami, aby uniknąć represji. „Cichy” nie mógł jednak odnaleźć się w nowej rzeczywistości i postanowił wrócić do podziemia. Jego powrót entuzjastycznie przyjęło kilkunastu chłopców, gotowych do walki z nowym okupantem. Marcjan postanowił założyć własny oddział. Dowództwo przydzieliło mu obszar: Brodnica, Nowe Miasto Lubawskie, Iława.
Na początku lata 1946 r. stanął na czele patrolu, który funkcjonował po zachodniej stronie Drwęcy w ramach batalionu „Znicz” (ROAK). Dowodził akcjami zbrojnymi, podczas których rozbrajał posterunki MO, a także przeprowadzał rekwizycję żywności w państwowych spółdzielniach. Jedną z największych akcji oddziału „Cichego” było zdobycie broni z dworca kolejowego w Iławie. Niestety, 9 grudnia 1946 r. grupa operacyjna UB-MO zorganizowała obławę, w wyniku której zginęło kilku żołnierzy, a część została aresztowana i postawiona przed sądem w Bydgoszczy. „Cichy” uniknął aresztowania, ale nie cieszył się wolnością zbyt długo. Został zastrzelony 3 stycznia 1947 r. w Buczku przez oddział milicji z Krotoszyna. Kilka dni później zamordowano Franciszka Jadanowskiego ps. „Lew”, przed obławą pełnił funkcję zastępcy „Cichego”. Ciała obu chłopców wrzucono do jednego dołu na cmentarzu w Nowym Mieście Lubawskim. Rodzina Sarnowskich nie została poinformowana o śmierci syna. Zrobili to dopiero koledzy z jego oddziału. Dzięki Bronisławowi Jadanowskiemu, który w przebraniu kobiety obserwował, gdzie chowani są „Cichy” i „Lew”, znane jest dziś miejsce pochówku. „Lew” został przeniesiony do Radomna po amnestii (kwiecień 1947 r.), a grobem „Cichego” w Nowym Mieście Lubawskim do dziś opiekuje się rodzina oraz młodzież, podziwiająca jego patriotyczną postawę i oddanie Ojczyźnie.
Źródła:
- Kwartalnik „Wyklęci” nr 3/2016.
- Paczoska-Hauke Alicja., Oddział ROAK Marcjana Sarnowskiego „Cichego”, „Zeszyty Historyczne WiN-u”, R. XXIII, nr 40.
- Rzeszutko E.wa, Partyzanci znad Welu, Brynicy, Wkry i Drwęcy, czyli opowieść o Żołnierzach patriotycznego podziemia (1945-1947), Lidzbark 2013.
Autor - Redakcja
Więcej postów o tej tematyce
Wielka Wojna 1409 – 1411
W dziejach Zakonu Krzyżackiego ziemia lubawska jest oczywiście...
Niemiecki badacz historii Ziemi Lubawskiej
Trochę zapomniany, trochę przemilczany, ale jednak wielu korzysta z...
Krzyżacki przekop
Historyczny przekop wykonany przez Krzyżaków od dawna rozbudzał...





